KAP - doświadczenie głębokiego kontaktu z ciałem i energią życia
- 21 sty
- 3 minut(y) czytania
KAP (Kundalini Activation Process) to doświadczenie pracy z energią i świadomością, które odbywa się bez wysiłku, technik czy ćwiczeń.
Podczas sesji leżysz z zamkniętymi oczami, słuchając muzyki, a w Tym czasie facylitator utrzymuje pole, przez które przepływa energia. Proces odbywa się w polu świadomości bez prowadzenia energii, bez ingerencji w ciało uczestnika i bez narzucania przebiegu doświadczenia. Innymi słowy - nie musisz nic robić. Ciało reaguje samo w sposób spontaniczny i naturalny.
Dla jednych będą to subtelne odczucia, dla innych ruch, emocje, głęboki spokój lub momenty zatrzymania. Każda sesja wygląda inaczej i przebiega w tempie odpowiednim dla danej osoby.
Czym KAP różni się od wielu innych metod?
Facylitator nie manipuluje procesem. Jest on natomiast obecny i utrzymuje pole, w którym może wydarzyć się doświadczenie. Energia działa w sposób inteligentny i zawsze daje nam to, czego na dany moment potrzebujemy, a reakcje ciała są naturalną odpowiedzią układu nerwowego na kontakt z polem świadomości.
Nie stosuje się tu:
- technik oddechowych
- wizualizacji
- mantr ani mudr
- ćwiczeń fizycznych
Dlatego KAP jest dostępne również dla osób, które nie mają doświadczenia w pracy z energią czy praktykami somatycznymi.
Jakie efekty mogą pojawić się po sesji?
Każde doświadczenie jest indywidualne, jednak uczestnicy często opisują m.in.:
- poczucie większego spokoju i wyciszenia
- lepszy kontakt z ciałem i emocjami
- większą klarowność wewnętrzną
- poczucie „puszczenia kontroli”
- większą obecność i uważność w codziennym życiu
- subtelne zmiany w odczuwaniu siebie i relacji z otoczeniem
- rozmywanie programów, które już nam nie służą
KAP to proces, który wspiera osobiste wglądy i kontakt z własnym ciałem oraz świadomością.
Twoje facylitatorki:

Klaudia Carikas-Hałas
Jestem facylitatorką KAP (Kundalini Activation Process), uczennicą KAP Academy Venanta Wonga, który jest wehikułem transmisyjnym i nauczycielem oraz czytającym Kroniki Akaszy.

Katarzyna Sekścińska
Jestem facylitatorką KAP oraz Inner Dance oraz założycielką holistycznego studia make me. z siedzibą we Wrocławiu.
Z wykształcenia jestem specjalistką ds. komunikacji i PR. Jestem również jednym z pierwszych w Polsce certyfikowanych i akredytowanych holistic wellness coachów oraz nauczycielką jogi (250 RYT).
KAP - moje osobiste doświadczenie
Cześć, nazywam się Michelle i brałam udział w dwóch sesjach KAP - jednej na żywo, drugiej online. Pomyślałam, że fajnie będzie podzielić się moim doświadczeniem, choć warto pamiętać o jednej rzeczy: każdy przeżywa KAP zupełnie inaczej. Naprawdę każdy. To, że ja miałam takie odczucia, nie znaczy, że Ty doświadczysz tego samego.
Sesja KAP na żywo

Pierwsza sesja, w której wzięłam udział, odbyła się w KOMA Yoga Studio. Główną facylitatorką była Kasia Sekścińska (Klaudia Carikas-Hałas niestety nie dała rady dołączyć stacjonarnie, ale była z nami online ❤️).
Po krótkim wprowadzeniu zajęliśmy swoje maty i położyliśmy się na plecach. Przez około godzinę grała głośna, specjalnie dobrana muzyka, a Kasia facylitowała proces energetyczny.
U mnie bardzo mocno pracowały gałki oczne i obszar trzeciego oka - czułam wręcz elektryzowanie punktu między brwiami. W pewnym momencie miałam też wrażenie, jakbym energetycznie poszerzyła się poza swoje ciało, jak taka chmurka unosząca się nad nim. Na jednym z etapów spotkania wyraźnie czułam energię wokół prawej dłoni.
Po spotkaniu miałam ogromną ochotę na orzechy. Podobno po KAP mogą zmieniać się nawyki żywieniowe - czasem chce nam się rzeczy, których wcześniej nie jedliśmy, albo odwrotnie, rezygnujemy z pewnych produktów (np. mięso).

Sesja KAP online
Drugie spotkanie odbyło się online, z Klaudią i Kasią. Tym razem moje odczucia były łagodniejsze. Na początku znów bardzo mocno pracowały oczy i obszar trzeciego oka, później pojawił się spokój.
Czułam też lekkie skurcze w okolicy brzucha - jakby moje ciało przy każdym wydechu potrzebowało się delikatnie zgiąć. A potem… odpłynęłam.
Ah. I po spotkaniu znowu miałam ogromną ochotę na orzechy :)
Dzielenie się doświadczeniami pod koniec spotkania
Zarówno na sesji stacjonarnej, jak i online, na koniec każda chętna osoba mogła podzielić się swoimi odczuciami. I to było super. To bardzo pięknie domykało cały proces i pozwalało zobaczyć, jak różnie można przeżyć dokładnie to samo doświadczenie.
Historie były różne. Podczas sesji online jedna z dziewczyn bardzo mocno odczuwała pracę w obszarze miednicy i nóg - ewidentnie coś się tam uwalniało. Na sesji stacjonarnej z kolei u jednej osoby mocno unosiła się klatka piersiowa, a ciało samo się lekko wyginało.
Niektórzy mają bardzo fizyczne, wyraźne odczucia w ciele. U innych proces jest subtelniejszy, bardziej wewnętrzny. Część nie poczuje nic ale to nie znaczy, ze energia nie płynie. Każda z tych form jest okej.
Co myślę o KAP?
Myślę, że KAP to forma pracy z energią, która wymaga puszczenia kontroli, zaufania i wyzbycia się oczekiwań. I mam poczucie, że kiedy to się wydarza, przede wszystkim zyskuje się na wzmacnianiu relacji z samą sobą.
Dla mnie KAP to podróż w głąb siebie. To zaufanie. To puszczenie.
Tak ja to widzę 🙂
Ściskam,
Michelle



Komentarze